Oficjalna premiera tomiku odbędzie się na konferencji Kod Człowieka w Piotrkowie Trybunalskim. Pierwsze egzemplarze wprost z rąk autora, wiersze na żywo, rozmowa z Mateuszem.
Zamówienia online wysyłamy od 2 października
Nie ten, kto się uchował. Ten, który pozostał sobą, choć wokół zawalały się światy. Polskie ocaleć mieszka bardzo blisko słowa cały. Ocaleć znaczy nie tylko żyć dalej. Znaczy: nie ubyć nic z siebie.
To słowo starsze niż terapia. Starsze niż psychologia. Wraca do nas z Księgi Rodzaju, z Odysei, z Ragnaroku. Z chwili, w której Prometeusz siedzi przykuty do skały i wciąż wybiera to samo: ogień.
Siedemdziesiąt wierszy. Prolog. Finał. Nie o zwycięstwie, o pozostaniu. Nie o rozkwicie, o niezniknięciu. Nie o wyleczeniu, o niedaniu się okroić. Pięć lat pisania, od 2021 do 2026. Każdy tekst to mały akt odzyskiwania siebie.
Cztery to liczba ziemi, trzy razy potwierdzona. W tradycji anielskiej 444 mówi: jesteś na właściwej ścieżce, nie jesteś sam. W rzemiośle to mała, skończona liczba, którą można doprowadzić do końca własnymi rękami. 444 egzemplarze. Numerowane. Nigdy dodruku.
Dla tych, którzy przeszli przez własny ogień i nie spłonęli. Dla tych, którzy wiedzą, że bycie nie jest oczywiste, jest wynikiem wyboru powtarzanego codziennie. Jeśli jesteś jedną z tych osób, 444 miejsc czeka. Twoje ma numer.
Reszta czeka na Ciebie.
Fizyczna książka, która została zrobiona rękami.
Nie wydawnictwo. Nie zespół marketingowy. Trzy osoby, które chciały, żeby ten tomik powstał.
„Pisałem to pięć lat. Nie do publikacji, tylko dla siebie. Nie wiedziałem, że pisałem książkę. Martyna zebrała to razem i pokazała mi. Tomik to spełnienie marzenia, którego nie miałem odwagi wypowiedzieć głośno."
„Zbierałam jego słowa przez miesiące. Kiedy zobaczyłam wszystko razem, wiedziałam, że musi to zobaczyć więcej osób niż tylko ja. Ten tomik to prezent od Mateusza dla nas wszystkich, tylko on jeszcze o tym nie wiedział."
„Kiedy zobaczyłam pomysł Martyny na to, jak wszystko złożyć, wiedziałam że poprzeczka jest wysoko. To nie mogła być zwykła książka. Musiała wyglądać jak przedmiot, nie jak druk. Coś, co się trzyma w dłoni, chowa w szufladzie, wyciąga w trudnym momencie."
Nie kupujesz książki. Kupujesz numer. Twój numer w limitowanym nakładzie, który nigdy nie zostanie wznowiony.
Każdy wysyłany egzemplarz zawijamy w kraftowy papier i obwiązujemy sznurkiem konopnym. Otrzymujesz paczkę gotową do wręczenia bez dodatkowych ceregieli.
Idealny prezent na:
Numery przydzielane są kolejno. Jeśli zależy Ci na konkretnym numerze (rocznik urodzenia, data ważna dla Ciebie), napisz do nas przed zakupem, spróbujemy zarezerwować.
biuro@mateuszmrozowski.pl